Książka ta otworzyła mi oczy na wiele spraw związanych z malutkimi dziećmi. Najważniejsza z nich jest chyba taka, że dzieci rodzą się... o 3 miesiące za wcześnie. Gdyby rodziły się po 12, a nie 9 miesiącach ciąży, byłyby zdecydowanie lepiej przystosowane do poznawania świata. Ale ciężko sobie wyobrazić kobiety z jeszcze większymi brzuchami - zresztą która chciałaby chodzić z rosnącym brzuchem przez 12 miesięcy?
