Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2013

Dean Koontz, Złe miejsce


Jakiś czas temu poczułam potrzebę powrotu do książek z dreszczykiem. I tak oto, trafiłam na powieść „Złe miejsce”.

Kilka słów o samej treści: Frank Pollard boi się zasnąć, gdyż każdej nocy „wędruje” (sam nie wie gdzie). Rano budzi się przerażony, bo ktoś go ściga podczas tych nocnych wypraw. Nie wie kto, wie jedynie, że ten ktoś jest obdarzony jakimiś niezwykłymi mocami. A jedyne, co Frank pamięta po każdej takiej nocy, jest jego własne imię i nazwisko. Ataki amnezji powtarzają się, pewnego ranka Frank budzi się z krwią na dłoniach i torbą pełną pieniędzy. W desperacji próbuje szukać pomocy u detektywów, Bobby'ego i Julie Dakotów. Decydują się oni umieścić Franka w szpitalu na obserwacji, podczas której parokrotnie pojawia się on i znika. Okazuje się, że facet posiada możliwość teleportacji.

Na szybko wymienię kilka plusów tej powieści:
Genialnie nakreślone postaci (poznajemy motywy działania poszczególnych bohaterów); bardzo odpowiada mi poczucie humoru autora; książka jest niepokojąca, a równocześnie niesamowicie wciągająca; napięcie rośnie równomiernie, nie ma niepotrzebnych dłużyzn, przy których można by zasypiać; rozdziały są krótkie (a to bardzo lubię w książkach z dreszczykiem). Autor ujął mnie również tym, że w roli niektórych bohaterów obsadził osoby niepełnosprawne. W książce krew leje się strumieniami; odnajdziemy w niej również sporo strzelanin czy szybkiej jazdy samochodem (co sugerowałoby, że to bardziej powieść dla mężczyn), ale ja czasem lubię poczytać coś "mocniejszego".

Jeżeli raz na jakiś czas lubicie sięgnąć po horror/thriller, to ze spokojem mogę tę książkę Wam polecić. 

Ps. Przez cały czas czytania odczuwałam déjà vu – tak, jakbym już znała tę historię. Owszem, okazało się w trakcie, że kiedyś, dawno temu, miałam już okazję poznać „Złe miejsce” – najciekawsze jest jednak to, że moja skleroza działa selektywnie: pamiętałam, że to czytałam, ale nie umiałam sobie przypomnieć, jakie będzie zakończenie.