Twoja historia zawsze cię dogoni, choćby w następnym pokoleniu...
Za lekturę "Tunelu" zabrałam się po intrygującej wzmiance Moniki z bloga Kronika błękitnej biblioteczki. Też tak macie, że czasami krótki wpis o książce potrafi Was bardziej zaciekawić niż obrzydliwie długa recenzja?
Nigdy nie interesowałam się nadmiernie historią Niemiec dotyczącą lat powojennych (czasy II wojny światowej to co innego! O nich czytam, jak tylko jakaś książka wpadnie mi w ręce). Jednak tu sposób opowiadania i tajemnicze losy bohaterów spowodowały, że wsiąkłam.
