Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holocaust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holocaust. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2015

Anne Frank, Dziennik


Przyznam szczerze, że spodziewałam się nieco innej lektury. "Dziennik" nie jest bowiem jakimś szczególnym dziełem, jeśli chodzi o styl czy ogólnie pojętą "literackość". Jest on zapisem wydarzeń i jako takie świadectwo ma wartość samą w sobie. Zastanawia mnie jednak do tej pory styl małej Anny, piszę "małej", bo pisze go trzynastolatka. I nie mogę pojąć jednej rzeczy - albo Anna była nadzwyczaj rozwiniętą nastolatką (bo że rozwinięta była, to wiemy - świadczą o tym jej "dyskusje" z rodziną i tymi, z którymi przyszło jej żyć pod jednym dachem) albo dzisiejsi nastolatkowie są bardzo infantylni i zacofani (między innymi językowo). Dziewczynka pisze bowiem tak dojrzale (nie cały czas, mówię tu o pewnych fragmentach), że dochodzę do wniosku, iż nawet ja nie używam w swojej pisaninie takich słów. Chyba że... należałoby wziąć poprawkę na to, że książka jest jednak tłumaczeniem, a tłumacz - jak wiemy - musi książkę "stworzyć" na nowo... Z drugiej jednak strony pewne komentarze Anny są tak dojrzałe, bo... sytuacja zmusiła ją do szybkiego dorośnięcia.