Jeszcze nie tak dawno zachwycałam się pierwszym tomem sagi rodzinnej autorstwa Ałbeny Grabowskiej (recenzja TUTAJ), a już lektura drugiego tomu jest za mną. I mam pozytywno-mieszane uczucia. Ale zaraz, po kolei.
Cofamy się do września 1939 roku. W rodzinie Winnych rodzą się kolejne bliźniaczki: Kasia i Basia (córki Mani i Pawła). Poznajemy dalsze losy rodziny - te, o których autorka umiejętnie wspomniała w pierwszym tomie, zaciekawiając czytelników. Winni przeżywają to, co tysiące polskich rodzin w trakcie wojennej zawieruchy. A kiedy przychodzi upragniona wolność, muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie o taką wolność jednak walczyli. Mimo to muszą sobie jakoś radzić.
Ania wychodzi za mąż za poetę Kazimierza, o którego istnieniu dowiedzieliśmy się pod koniec poprzedniego tomu. Nikt nie wie, gdzie podział się Paweł, mąż Mani i pierwsza wielka miłość Ani. Część rodziny Winnych trafia do innych państw, daleko od ojczyzny. Rodzą się kolejne pokolenia, a my wraz z bohaterami przeżywamy ich wzloty i upadki.



