piątek, 15 maja 2015

Anna Herbich, Dziewczyny z Syberii


Bohaterem może być kobieta, której jedyną bronią są silna wola i determinacja. (s. 9)

Dziewczyny z Syberii. Dziesięć różnych kobiet. Każda z nich pochodziła z kochającej rodziny, każda - miała przed sobą życie pełne szans i możliwości. Jednak drobne zdarzenia powodowały, że otrzymywały wyroki i musiały udać się na Sybir. W miejsce, w którym noc trwa pół roku, a temperatury sięgają minus 70 stopni Celsjusza. W miejsce, w którym pchły i wszy pragną zadomowić się w ciepłym ludzkim ciele, a o chochelce wodnistej zupy marzą tysiące zesłańców. Tak właśnie wyglądały obozy, które organizował Związek Radziecki dla "wrogów ludu". Do takich miejsc trafiły bohaterki najnowszej książki Anny Herbich pt. "Dziewczyny z Syberii".

wtorek, 12 maja 2015

Spotkanie autorskie z ks.Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim


W miniony poniedziałek gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej był ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, znany duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, polski Ormianin, a także wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL. Obecnie - proboszcz ormiańskokatolickiej parafii południowej z siedzibą w kościele Trójcy Świętej w Gliwicach - wstyd przyznać, ale o tym fakcie nie wiedziałam, choć Gliwice są od nas o rzut beretem...

Ksiądz Tadeusz podczas spotkania promującego jego najnowszą książkę pt. "Żywa historia" ciekawie opowiadał o historii Ormian, posługując się prezentacją audiowizualną. Ormianie byli narodem, który słynął z przepisywania ksiąg i ozdabiania ilustracjami ewangeliarzy. Tworzyli zwarte struktury chrześcijańskie i społeczne. Byli szykanowani, represjonowani przez Turków, ale nie mordowani. Jednak wszystko zmieniło się 24 kwietnia 1915 roku. Mieszkający w Stambule Ormianie zostali wyłapani i wymordowani. Turecka policja i wojsko skupili się głównie na przedstawicielach inteligencji i duchownych. W wyniku tego tragicznego wydarzenia szacuje się, że zginęło (w ciągu kolejnego roku) około 1,5 mln Ormian, co stanowiło trzy czwarte całej ówczesnej populacji. Ksiądz Tadeusz głośno podkreślał, że mało kto mówi dziś o tych wydarzeniach: ludobójstwo.

Nieodłącznym elementem kultury ormiańskiej są tzw. chaczkary - kamienne płyty wotywne, które stawiano dla upamiętnienia jakichś szczególnych wydarzeń. Są one ozdobione piękną ornamentyką i z reguły zawierają napis upamiętniający. Poszperajcie sobie w sieci, niektóre z nich są naprawdę piękne.

sobota, 9 maja 2015

[recenzja przedpremierowa]: Kamil Janicki, Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce


Premiera: 15 maja 2015 r.


Niedawno trafiła w moje ręce książka historyczna jedyna w swoim rodzaju. Publikacja odsłaniająca nieznane kulisy rzeczywistości II Rzeczpospolitej. Traktująca bowiem o... seksie. Wiadomo, takiego tematu nie znajdzie się w standardowych podręcznikach historii. Kamil Janicki pokusił się o odsłonięcie zasłon XIX i XX-wiecznej alkowy. I udało mu się to znakomicie. Zatrzymajcie się na chwilę, by dowiedzieć się, o czym dokładnie traktuje "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

Janicki prezentuje plejadę rozmaitych doktorów, "naukowców" i innych osób zajmujących się tematyką seksualną w omawianym okresie. Ich podejście do sprawy czasem mnie śmieszyło, a innym razem przyprawiało o dreszcz przerażenia. Jedną z tych osób był doktor Kurkiewicz (niezwykle barwna postać), który znał Tadeusza Boya-Żeleńskiego (dzisiaj to on jest utożsamiany z rewolucją seksualną, choć nie do końca słusznie...). Wcześni "seksuolodzy" mieli naprawdę ciężko, ale jako pierwsi opisali mechanizmy życia płciowego, kładąc tym samym podwaliny rewolucji seksualnej.

czwartek, 7 maja 2015

Hanna Cygler, Grecka mozaika


Końcówka kwietnia i początek maja, zapach bzu i moich ukochanych konwalii będą mi się od tej pory kojarzyły z książką Hanny Cygler "Grecka mozaika". To właśnie ją w ostatnich dniach słuchałam w profesjonalnym wykonaniu Piotra Grabowskiego. Jednak... troszeńkę, troszkę żałuję, że nie miałam tej książki przed oczami. Odnoszę bowiem wrażenie, że kilka niuansów mi umknęło. Wiecie jak to jest, człowiek ma słuchawki na uszach, ale wystarczy, że na moment "odpłynie" myślami gdzieś daleko i już coś tam go ominie.

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z pisarką. Miałam już okazję czytać "W cudzym domu", która to powieść swego czasu bardzo przypadła mi do gustu (recenzja TUTAJ). Stąd moje drugie podejście do twórczości pani Cygler. I tym razem się nie zawiodłam.

Jannis Kassalis to Grek urodzony w Polsce. Pewnego dnia odwiedza go młoda kobieta, Nina, sugerująca, że może być jego córką. Oczywiście mężczyzna zastanawia się, czy przypadkiem nie trafił na jakąś desperatkę, polującą na jego majątek, ale wkrótce przekonuje się, że podejrzenia były błędne. Chcąc poznać prawdę, spędzają wspólnie dużo czasu na rozmowach, a właściwie... monologach, które prowadzi Kassalis. Opowiada o swoim burzliwym życiu, a każde kolejne spotkanie z Niną jest czymś na kształt kolejnego elementu tytułowej mozaiki. Czy Nina rzeczywiście jest córką Kassalisa? Tego dowiecie się oczywiście... z lektury "Greckiej mozaiki".

niedziela, 3 maja 2015

[recenzja przedpremierowa]: Cecelia Ahern, Kiedy cię poznałam


Premiera: 6 maja 2015 r.

Wyobraź sobie, że masz wolne przez rok i jeszcze Ci za to płacą. Taki płatny urlop. Super, prawda? Ileż rzeczy można zrobić: podróżować, spotykać się z rodziną i przyjaciółmi, nadrobić zaległości czytelnicze itd... Co Ci tylko przyjdzie do głowy. W takiej właśnie sytuacji znalazła się główna bohaterka najnowszej powieści Cecelii Ahern "Kiedy cię poznałam" - Jasmine. Ta młoda kobieta zajmowała się rozkręcaniem firm i ich sprzedażą. Straciła pracę i zmuszona została do wykorzystania tzw. urlopu ogrodniczego. Chodziło o to, aby przez rok nie podjęła pracy u konkurencji. Trochę takie "uziemienie", jeśli już jesteśmy przy ogrodniczej metaforyce. Jasmine nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, po jakimś czasie stwierdza, że zwariuje, jeśli nie znajdzie sobie jakiegoś zajęcia. W końcu odskocznią od ciągłego rozmyślania staje się (nomen omen!) ogrodnictwo. Oprócz tego jej myśli kręcą się wokół chorej siostry oraz sąsiada z naprzeciwka, Matta, prezentera radiowego, nadużywającego alkoholu i mającego problemy rodzinne (o czym bohaterka przekonuje się podglądając jego nocne powroty do domu - zresztą podglądanie sąsiadów to jej sposób na zabicie czasu).

sobota, 2 maja 2015

Podsumowanie kwietnia

uwielbiam tę porę roku, kiedy rośliny pokazują się ze swojej najpiękniejszej strony

Ostatnimi czasy miałam wrażenie, że bardzo dużo czytam. Jednak kiedy doszło do momentu podsumowań, okazało się, że wcale nie przeczytałam aż tak wiele. W minionym miesiącu jest to 7 książek, w tym dwa audiobooki.