![]() |
źródło |
Nie wiem kiedy mignął mi kolejny miesiąc. Luty skończył się niezwykle szybko. Mimo faktu, iż na wszystko brakowało mi czasu (ehh, jestem źle zorganizowana i stąd to wszystko), udało mi się w minionym miesiącu przeczytać 8 książek. Mogę powiedzieć, że jestem z siebie zadowolona. Zawsze mogło być lepiej, ale mogło być też znacznie gorzej. Na dodatek dzięki mojemu mężowi, który wypatrzył ciekawe promocje w Carrefourze, przybyło do mnie kilka książek - niektóre za 9,99 zł, a jeszcze inne za całe 2,99 zł! :-) Postaram się napisać o nich w osobnym poście jakoś na dniach...
Nie przedłużając już, powróćmy do książek przeczytanych w lutym. Za najciekawsze uważam:
(kolejność przypadkowa)
- Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
- Ałbena Grabowska, Stulecie Winnych. Ci, którzy walczyli (tom II)
Jeśli chodzi o publikacje historyczne, to poznałam dwie książki "Krwawiącą granicę" Zacharskiego oraz "Polki przeklęte?" Molendy. Obydwie otwierają oczy i pomagają zrozumieć dzieje naszego kraju. Zacharskiego stawiam jednak nieco wyżej. Może mam do niego słabość?
Luty w liczbach:
Przeczytane strony: 3292 (co daje średnio 117,5 stron dziennie)
Przeczytane centymentry: 22,40 (do przeczytania pozostało jeszcze 173 - 22,40 (styczeń) = 150,60 - 22,40 (luty) = 128,20 cm) - śmieszna sprawa, bo w styczniu i lutym przeczytałam taką samą liczbę centymentrów ;-)
A tak poza tym... to już nie mogę się doczekać prawdziwej wiosny :D
ps. Wczoraj z okazji urodzin mojego małżonka wybraliśmy się do kina na film "Disco polo" - muszę przyznać, że fajnie się bawiliśmy. Nie jest to może film najwyższych lotów, jednak jego pastiszowy charakter bardzo nam odpowiadał. No i poza tym fajnie było powspominać stare czasy, kiedy to muzykę słuchało się z kaset ;-)
Wspaniałe wyniki, a na wiosnę również czekam :)
OdpowiedzUsuńDrzewo migdałowe mam na półce - ciekawa jestem czy i mi również się spodoba :)
OdpowiedzUsuńŚwietne wyniki osiągnęłaś.
Gratuluję wyników :) Fajnie, że "Disco Polo" nie jest jakąś pomyłką filmową, bo chodzi mi po głowie, żeby zobaczyć ten film ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję wyników. A na film ja również się wybieram, jestem go bardzo ciekawa. Kasety, mam do nich wielki sentyment.
OdpowiedzUsuńTeż chętnie zobaczę ,,Disco Polo", to były fajne czasy, kiedy się tego słuchało w tv na zmianę z Disco Relax hahha :))
OdpowiedzUsuń