sobota, 9 stycznia 2016

Sarah Lark, Złoto Maorysów



Pokochałam pióro pani Sarah Lark po przeczytaniu jej poprzedniej trylogii (recenzję sagi nowozelandzkiej  możecie znaleźć TU, TU i TU). Kiedy więc zobaczyłam, że autorka pisze kolejną sagę rodzinną o Nowej Zelandii (w której się zakochałam), baaaardzo się ucieszyłam. Czym prędzej nabyłam dwa pierwsze tomy, a trzeci tom mąż sprezentował mi pod choinkę. Ostatnio zażartował, że jest ciekaw, czy zdążyłabym z ich przeczytaniem przed porodem (warto zaznaczyć, że każdy tom liczy sobie 600-700 stron dosyć drobnym drukiem). Postanowiłam to sprawdzić i obecnie jestem w połowie drugiego tomu - czas pokaże, czy zdążę ;-). Tyle tytułem wstępu.

czwartek, 7 stycznia 2016

Podsumowanie grudnia


W grudniu zdążyłam przeczytać w sumie 6 książek, w tym 2 dotyczące ciąży - wprawdzie nadal je podczytuję, szczególnie Heidi Murkoff, ale ogólnie mogę uznać ja za przeczytane.

Co przeczytałam?

1) Anna Sakowicz, Szepty dzieciństwa - mocna opowieść o życiu, o pułapkach czyhających na ludzi pragnących poprawić swój byt; polskie realia dodają powieść autentyzmu

2) Diane Chamberlain,  Tajemnica Noelle - kolejna genialna powieść jednej z moich ulubionych pisarek; tajemnica goni tajemnicę, a zakończenie, jak to zwykle u Chamberlain, bywa zaskakujące

3) Lisa Genova, Kochając syna - mądre spojrzenie na autyzm

4) Lisa Scottoline, Cicho sza - mocna, wbijająca w fotel opowieść o sile rodzicielskiej miłości; o konsekwencjach, jakie trzeba ponosić za wszystkie swoje decyzje; to moja pierwsza książka tej autorki, ale z całą pewnością nie ostatnia

5) Denise Tiran, Szczęśliwej ciąży! Czyli pozytywnie o macierzyństwie - poradnik o ciąży, który niesie kilka ciekawych treści, jednak przy pozycji, którą wymieniam poniżej, wypada strasznie blado

6) Heidi Murkoff, Sharon Mazel, W oczekiwaniu na dziecko - genialny "podręcznik" dla przyszłych rodziców; wprawdzie opisy poszczególnych tygodni ciąży mogłyby być nieco dłuższe (więcej można znaleźć w sieci), ale bardzo spodobała mi się forma pytanie/problem - odpowiedź. Można się naprawdę wiele dowiedzieć. Polecam wszystkim planującym potomstwo ;-)

Grudzień w liczbach:
Liczba przeczytanych centymentrów: 16,60
Liczba przeczytanych stron: 2490 (średnio dziennie 80 stron)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Kamil Janicki, Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę


Witajcie w Nowym Roku! Dawno mnie tu nie było... Obawiam się, że takie przerwy obecnie będą coraz częstsze. Wprawdzie jeszcze mam czas na czytanie (pozostał nieco ponad miesiąc do rozwiązania), ale już nie zawsze mam siłę na pisanie. Czas pokaże, jak bardzo zmieni się moje, nasze życie ;-).




A teraz czas na kilka zdań o książce.
Kolejna pozycja wydawnictwa ZNAK, która ucieszy nie tylko miłośników historii. Jeśli głębiej przyjrzeć się podręcznikom do tegoż przedmiotu, jedno rzuca się niezmiennie w oczy - to mężczyźni są odpowiedzialni za bieg dziejów. Kobiety, owszem, tu i ówdzie pociągały "za sznurki", ale w książkach nie jest to jakoś szczególnie opisywane. Kobiety często stały w cieniu. Często, ale nie zawsze...

piątek, 11 grudnia 2015

Podsumowanie listopada



Listopad był moim najlepszym czytelniczo miesiącem w całym mijającym roku (no chyba, że w grudniu pobiłabym swój mały rekord). Za mną równo 10 książek.

Poznałam świetne pióro pani Puzyńskiej i jestem po lekturze trzech pierwszych części serii o policjantach z Lipowa ("Motylek", "Więcej czerwieni", "Trzydziesta pierwsza"). Nie mogę doczekać się momentu, kiedy dorwę kolejne części.

wtorek, 8 grudnia 2015

Magdalena Rigamonti, Adam Ragiel, Bez strachu. Jak umiera człowiek


Listopad zaczęłam książką o życiu, a zakończyłam publikacją o umieraniu. Ot, taka życiowa klamra mi wyszła...

Podobnie jak w przypadku "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek" jest to publikacja w formie wywiadu. Tym razem Magdalena Rigamonti rozmawia z jedynym polskim balsamistą i robi to w nienachalny sposób. O życiu i narodzinach z reguły rozmawiamy chętnie, o śmierci - już niekoniecznie. Wychodzimy z założenia: po co myśleć o nieprzyjemnych sprawach? Śmierć i tak nas nie ominie, więc po co się stresować?

piątek, 4 grudnia 2015

Katarzyna Puzyńska, Trzydziesta pierwsza


Kolejny tom z serii o policjantach z Lipowa. Tym razem sporo tu zagmatwanych wątków z przeszłości - w tym jeden z ważniejszych - w końcu dowiadujemy się bowiem, w jaki sposób zginęli ojcowie aspiranta Daniela Podgórskiego oraz Pawła Kamińskiego.