piątek, 27 czerwca 2014

ZNALEZIONE W DAWNEJ PRASIE odc.1

Wena naszła mnie podczas... pewnych porządków. Postanowiłam wprowadzić na swoim blogu cykl "ZNALEZIONE W DAWNEJ PRASIE". Posty będą dotyczyły artykułów i ciekawostek znalezionych w tytułowej... dawnej prasie. Publikację postów przewiduję co tydzień, w okolicach weekendu - postaram się, aby był to piątek, ale może zdarzyć mi się poślizg. Każdy taki post wymaga bowiem w miarę dobrego sfotografowania stron czasopism/a, z czym czasami miewam problem ;-). Ale do rzeczy...

ODCINEK 1

Na początek MAGAZYN POLSKI - wśród starych szpargałów wraz z Teściową znalazłyśmy kilka numerów, więc pierwsze posty będą dotyczyły tylko tego czasopisma, a potem ... się zobaczy. Najwyżej umówimy się na kolejne porządki i wtedy pewnie znowu znajdą się jakieś perełki :D.

Tadammm, zaczynamy:


Oto przed Państwem numer MAGAZYNU POLSKIEGO z lutego 1967 roku.



To niezwykle ciekawy artykuł dotyczący tego, jak nasz kraj będzie się prezentował przez najbliższe 20 lat (pamiętajmy, że jest rok 1967!):


Tak, tak, z naszej perspektywy wygląda to nieco śmiesznie, ale wszystko zależy od... punktu siedzenia. Swoją drogą maszyny do obróbki informacji to nieco przydługa nazwa, jak na komputery ;-).

Teraz przejdźmy do ówczesnych ogłoszeń. Mnie najbardziej zainteresowały neonowe litery, a Was? ;-).
Może komuś potrzebne gilotyny?


Kwestia rozwodów już wówczas była szeroko dyskutowana:


I znów nieco śmieszniej. Tym razem dziwne nazwy zawodów. Do tej pory wraz z Tatą zawsze żartowałam, że najbardziej bawi mnie nazwa MECHOPTYK (kiedyś domy uszczelniano mchem, ponoć :P).
A propos: dowcip znaleziony w sieci: "Ktoś chciał zbudować dom. Przychodzi pięcioosobowa ekipa. Dwóch murarzy, dwóch tynkarzy i mechoptyk. Kto? No bo panie dziury w tym, co oni zbudują, to jo mchem optykom". Teraz najbardziej zastanawia mnie jeliciarz.


Jeszcze kilka słów od samych czytelników:


To były czasy - ludzie podawali swoje adresy i nie było mowy o "ochronie danych osobowych"...


A jakie nagrody za rozwiązanie krzyżówki były! Sami popatrzcie:


Jak Wam się podobała wycieczka w przeszłość? Co myślicie o tego typu postach?

Pozdrawiam serdecznie :*

13 komentarzy:

  1. Twój cykl jest jednym z najciekawszych, na jakie natknęłam się w całej blogosferze. Chciałabym mieć takie perełki w swojej kolekcji, ponieważ uwielbiam takie starocie. W gazecie, którą prezentujesz, najbardziej zainteresował mnie kącik ogłoszeń i próśb do innych. Czekam na następne odcinki cyklu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za miłe słowa:) Ja też uwielbiam takie starocie, więc jak tylko je zobaczyłam, wiedziałam że będę chciała je jakoś wykorzystać ;-)

      Usuń
  2. Ciekawie to przedstawiłaś:) Wędrując po starej prasie poznajemy naszą przeszłość, możemy zobaczyć co czytali nasi dziadkowie i rodzice, czym żyli na co dzień.
    Chętnie poczytam takie posty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się o regularność wpisów:)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł na cały cykl. Uwielbiam oglądać takie stare gazety. Super! Czekam mna kolejny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję razy dwa;) szczególnie za pomoc przy ustawianiu opcji na blogspocie:D

      Usuń
  4. Super pomysł i czekam na więcej :) Sama zrobiłaś mi ochotę na odkopanie moich starych Ciuchci i Filipinek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super pomysł na cykl! Lubię oglądać takie stare czasopisma, kiedy miałam praktyki w bibliotece to miałam okazję oglądać takie cudowne starocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ci zazdroszczę tych praktyk! :)

      Usuń
  6. O proszę - coś nowego i mi zdecydowanie się podoba :) Świetny pomysł na cykl :) Nietypowe zawody brzmią naprawdę nietypowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że współczesne zawody za jakieś 50-60 lat też będą brzmiały nietypowo ;-)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy cykl, jestem ciekawa nastepnych odcinków, dużo tego masz?

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu, witaj w moim książkowym świecie. Ucieszę się, jeśli zechcesz zostawić po sobie ślad w postaci komentarza. Każda opinia jest dla mnie ważna, również ta negatywna, ale proszę Cię przy tym o kulturę wypowiedzi.

Opisując książki, staram się działać w zgodzie z własnym sumieniem. Publikuję tu moje opinie, a zrozumiałym dla mnie jest, że każdy ma swój gust i to, co podoba się mnie, nie musi Tobie. Zatem zarówno sobie, jak i Tobie życzę wyrozumiałości ;)